Pokazywanie postów oznaczonych etykietą a kuku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą a kuku. Pokaż wszystkie posty

Poród domowy

Witajcie po dłuższej przerwie. Może dla wielu z Was nie był to czas stracony, ponieważ mieliście przynajmniej kilka chwil na zapoznanie się z wcześniejszymi artykułami. Teraz zaczynam...jakby od początku...dlaczego? Od 20 sierpnia jest z nami nasza druga córka, więc mam teraz dwa źródła inspiracji. Zapraszam do regularnego czytania moich wpisów.

Poród domowy?

Jeszcze na początku XX wieku, a prawdopodobnie więcej niż do połowy wspomnianego stulecia, nikogo nie dziwił fakt, że u sąsiadów urodziło się dziecko. W zasadzie w każdej wsi była akuszerka, więc problemów z odebraniem porodu bynajmniej nie było. Ewentualnie szukano "weteryniarza" jak można wywnioskować na podstawie kultowej polskiej komedii "Sami swoi", ale poród w warunkach domowych w XXI wieku? Okazuje się, że jest coraz więcej małżeństw decydujących się na takie zakończenie dziewięciomiesięcznego okresu oczekiwania - my nie planowaliśmy.

Córka urodzona w domu!

Nie uważamy siebie, jako małżeństwo, za jakichś superbohaterów, może nawet niepotrzebnie doszło do tej sytuacji, ale dziś, po miesiącu od urodzenia córki wiem, że warunki domowe są chyba najbardziej optymalne dla nowego życia. Nie ma sterylności - bo i po co? Nie ma nakazów i zakazów. Kobieta doskonale wie jak ma się zachować a jej mąż poradzi sobie bez trudu. Oczywiście nie polecamy i nie zachęcamy, ale cieszymy się, że nasza córka urodziła się w domu. Jeśli będziecie zainteresowani opiszę nasze doświadczenia w osobnym poście.

a tymczasem siadam do maszyny i przygotowuję kolejne posty.

Jak zmniejszyć prawdopodobieństwo cukrzycy typu 2?

Jak zmniejszyć prawdopodobieństwo cukrzycy typu 2?

Cukrzyca typu 2 jest chorobą metaboliczną, która może się rozwijać latami nie dając w początkowej fazie objawów, które mogłyby wzbudzić zaniepokojenie chorującej osoby. Cukrzyca typu 2 jest bardzo często wynikiem otyłości, zwłaszcza otyłości brzusznej oraz jako efekt powikłań niektórych chorób metabolicznych, takich jak zespół Cushinga, zespół policystycznych jajników etc. Czy mimo rosnącej fali zachorowań na cukrzycę insulinoniezależną można przezwyciężyć tę chorobę i wrócić do pełni zdrowia?

Wbrew obiegowej opinii cukrzyca typu 2 jest schorzeniem, z którym można skutecznie walczyć – a co najważniejsze można tę walkę wygrać! Najlepszą i najzdrowszą formą walki z cukrzycą typu 2 jest dieta. Spożywanie dużej ilości warzyw, owoców, chudego białka, fasolo, roślin strączkowych oraz pełnoziarnistego pieczywa pomaga nie tylko znacząco zmniejszyć ryzyko rozwoju choroby, ale  w przypadku jej wystąpienia może doprowadzić do cofnięcia objawów.

„Według Światowej Federacji Diabetologicznej, Polska jest wśród dziesięciu krajów, w których odsetek występowania IGT w populacji jest najwyższy. Częste występowanie IGT może przełożyć się na wysoką zapadalność na cukrzycę w przyszłości.

W Polsce leczenie cukrzycy pochłania 9,3% wszystkich publicznych wydatków na opiekę zdrowotną. Roczny koszt leczenia cukrzycy w Polsce to wg różnych badań od 2 do ponad 2,6 mld złotych.”

Przytoczone powyżej informacje każą zastanowić się nad jakością życia przyszłych pokoleń, dla których schorzenia związane z niewłaściwym stylem życia oraz źle zbilansowaną dietą już w obecnej chwili stanowią poważny problem. Brak właściwie przeprowadzanych kampanii społecznych skierowanych do osób młodych może doprowadzić do sytuacji, kiedy to my – Polacy staniemy się światową czołówką w rankingach dotyczących występowania cukrzycy oraz innych chorób związanych z otyłością.

Tłuszcze, czyli mitologia cukrzycy


Tłuszcze były od zawsze uważane za jedną z podstawowych przyczyn występowania cukrzycy typu 2, ale okazuje się że nie spożywanie tłuszczu w ogóle jest problemem, ale spożywanie tłuszczów trans i nasyconych kwasów tłuszczowych. U osób spożywających  jednonienasycone i wielonienasycone kwasy tłuszczowe nawet w dużych ilościach problem cukrzycy w ogóle nie występuje.

Szczególnie bogatym źródłem wielonienasyconych kwasów tłuszczowych są orzechy włoskie, które charakteryzują się ponadto niską zawartością cukru i węglowodanów. Orzechy włoskie są ponadto bogatym źródłem kwasu Omega-3 oraz przeciwutleniaczy. Naukowcy z Harvard School of Public Health przeprowadzili badania, które miały na celu wykazać wpływ spożywania orzechów włoskich na rozwój cukrzycy typu 2. W badaniu uczestniczyło 9893 kobiet w wieku 35-52 i 58.063 kobiet w wieku 52-77. Obserwacje były prowadzone przez okres 10 lat i żadna z kobiet w nim uczestniczących nie chorowała na cukrzycę, choroby układu krążenia ani nowotwory. 

Naukowcy odkryli odwrotną zależność między spożyciem orzechów włoskich a ryzykiem wystąpienia cukrzycy typu 2. U kobiet, które spożywały dwie lub więcej porcji orzechów tygodniowo ryzyko wystąpienia cukrzycy typu 2 było mniejsze o 15 do 21%.  jako element zdrowej diety cukrzycowej doświadczyła 15 do 21 procent mniejsze ryzyko cukrzycy typu 2.



Orzechy włoskie w walce z cukrzycą

Oczywiście jak w większości przypadków nie należy przesadzać z ilością spożywanych orzechów, ponieważ są one produktem wysokokalorycznym i mogą doprowadzić do rozwoju otyłości. Jeśli nie  przepadasz za orzechami włoskimi nie musisz się obawiać, ponieważ naukowcy wykazali, że podobnymi właściwościami charakteryzują się także migdały, pistacje, pekan, orzechy laskowe, orzeszki ziemne, orzechy nerkowca.

Pamiętaj, że z otyłością można skutecznie walczyć – wystarczy kilka niewielkich zmian:

- zmiana stylu życia

- zwiększenie aktywności fizycznej

- zmiana niezdrowych nawyków żywieniowych

- regularne spożywanie posiłków

- unikanie węglowodanów prostych




Źródła:

„Leczenie i koszty cukrzycy w Polsce” raport z badania Desk Research przygotowany dla Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków, 30 kwietnia 2007




Pierwsza poważna sprawa

Myślę, że wiele rodziców, podobnie zresztą jak my, oczekuje na uwolnienie od pieluchowania. Nie ma znaczenia czy są to pieluchy jednorazowe czy wielorazówki - sam proces jest uciążliwy. Zmieniać - myć - zmieniać i tak bez końca. Codzienna "gehenna", ale z miłości :)

Tak czy inaczej wszyscy zastanawiamy się - jako rodzice - kiedy postawić w łazience nocnik. Myślę, że nie ma encyklopedycznych reguł kiedy, w jakim kolorze, grający czy świecący. Dziecko albo usiądzie na nocnik albo nie. My postawiliśmy nocnik po ukończeniu przez naszą córkę roczku i w sumie sam fakt postawienia i próby nakłonienia dziecka do korzystania z niego niewiele dały. Dlaczego? Bo dziecko uczy się przez naśladowanie życiowych autorytetów, czyli rodziców a przecież rodzice nie siadają na nocnik!

Dlatego dość szybko w naszej łazience doszło do weryfikacji i zamiast nocnika pojawiła się ona...nakładka firmy Beaba.



Od dnia, w którym w naszej łazience pojawiła się rzeczona nakładka wiele się zmieniło. W zasadzie z dnia na dzień dziecko zaczęło korzystać z łazienki. W ciągu tygodnia córka osiągnęła taki poziom, że potrafiła całe popołudnie spędzić bez pieluchy bez brudzenia a każde wysadzenie na toaletę kończyło się w oczekiwany sposób. Jeśli wasze dziecko nie chce korzystać z nocnika, to koniecznie wypróbujcie nakładkę. Niekoniecznie taką jak my, ale akurat wykonanie tej firmy sprawiło, że "tanie" marketówki postanowiliśmy odpuścić już na starcie.

powodzenia!

Poród domowy

Witajcie po dłuższej przerwie. Może dla wielu z Was nie był to czas stracony, ponieważ mieliście przynajmniej kilka chwil na zapoznanie się ...